Recenzja: Tsingtao
[Qingdao]
[Qingdao]
Nie mam zielonego pojęcia, co mnie podkusiło, by nabyć to piwo. Ni to ładna etykieta, ni to butelka, cena też ... pupy nie rwała. Może to, że jest to chińskie „magiczne” piwo przesiąknięte industrialnym klimatem lub chęć spróbowania po prostu czegoś innego.