Wiele godzin szkicowania, stresu i zwątpienia we własne umiejętności. Wszelkie obawy i dylematy wydawały się nie mieć końca. Jednak się udało, a bilety do Szczecina zostały kupione. Jedziemy!
Cel nieco inny niż naszych dotychczasowych wyjazdów. Nadal związany z piwem, aczkolwiek tym razem nie tylko z jego piciem. Na ścianie lokalu "The Office" zagościł nasz autorski proces tworzenia tego wyjątkowego napoju. Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje, więc niedługo pojawi się tu kilka innych tekstów o naszej szczecińskiej przygodzie.
Pewnie zastanawiacie się, co takiego szczególnego może być w wersach dotyczących malowania po ścianach? Już wam mówię. To, co właśnie macie okazję czytać, jest ujęte z całkiem innej perspektywy. Wszystko jest postrzegane z wysokości niższej o kilkanaście centymetrów, a informacje są przetwarzane przez żeński mózg.
![]() |
| PRZED PO |
